niedziela, 26 grudnia 2010

The Last Song

Żeby nie było, że napisałam aż 3 posty  w jeden dzień poczekałam do północy. Jest północ, jest niedziela... Kiedy czekałam na północ kończyłam czytać świetna książkę. Pewnie wiele z was już oglądała film nakręcony na podstawie tej książki. A mianowicie The Last Song.. Czytałyście? Oglądałyście?  Ja jak pierwsze obejrzałam, bo nie miałam książki. Przyznam się, że już na filmie się poryczałam jak głupia. Zresztą bardzo wiele ludzi którzy to oglądali to płakali. Bardzo polubiłam sam film nie sądziłam, że kiedy będę to czytać to się popłaczę. Nigdy w życiu nie sądziłam, że podczas czytania książki, kiedykolwiek w życiu się popłacze. Jedak tak się stało. Łzy mi tak leciały, że chwilami nie mogłam czytać, ponieważ przez łzy nic nie widziałam. Bardzo polecam tą książkę. Zresztą film również. Ja obejrzałam najpierw film, więc podczas czytania miała przed oczami aktorów i łatwiej mi było sobie to wszystko wyobrazić. Jedak film nie zawierał wszystkie co było w książce. Wiele rzeczy omineli i nie które nawet zmienili. W sumie się cieszę bo mogłam poznać trochę inna historie. Większość osób, a bynajmniej w mojej szkole śmieje się jak można płakać na filmie w którym grała Miley Cyrus. Dla mnie nie ma to jakoż większej różnicy kto zagra, a przyznam szczerze że Miley naprawdę spisała się w roli Ronnie. Nie żałuję, że przeczytałam tą książkę, a nawet bardzo się cieszę wiec spokojnie moge ją polecić. Naprawdę warto :)

A co do poprzedniego postu. Chyba jednak pojadę do wujka.Pewnie już nic jutro... a w sumie to dzisiaj nie napisze bo mam kawałek drogi do wujka. :D chyba że napisze coś z telefonu. Zobaczymy. Może nawet uda mi się nachwile wejść na internet u wujka ;D no ale jeszcze nic nie wiem wiec nie obiecuje. A teraz lecę już spać, bo jest już późno, a jak bedziemy jechać będę musiała wcześnie wstać, więc sie nie wyśpie. Życzę kolorowych snów :) Dobranoc

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz